Banner
LOGOWANIE
login
hasło
  • Chcę się zapisać!
  • Zapomniałem hasła

  • ZAWARTOŚĆ
    Hity numeru
    Ukraina/Украинa
    Białoruś /Беларусь
    Rosja/Россия
    Prawo
    Nauka
    Zdjęcie na okładkę
    Polska
    Polonia
    Świat
    Gospodarka
    Varia
    Raport
    Społeczeństwo
    Komentarz
    Reportaż
    Historia
    Felieton
    Kultura
    Satyra
    Listy
    Sport
    Ogłoszenia
    Poprzednie numery
    Opowiadania i małe formy literackie
    Książki
    Fundacja Wolności Prasy "Kontrateksty"
    Dokumenty "Inicjatywy 33"
    Opisy do galerii zdjęć
    Galerie zdjęć
    Pliki
    Archiwum
    Redakcja
    Kontakt

    BannerBannerBanner
     
    Dzisiaj jest 3 września 2010, ostatnia aktualizacja: 3 września 2010, 14:54
    WYSZUKIWARKA
    INFORMACJE

    Piotr Rachtan :: 30 sierpnia 2010, 18:51

    Jan Wolny :: 10 sierpnia 2010, 14:52

    Krzysztof Łoziński :: 6 sierpnia 2010, 18:20

    Krzysztof Łoziński :: 2 sierpnia 2010, 22:14

    Jan Wolny :: 26 lipca 2010, 16:38

    Krzysztof Łoziński :: 26 lipca 2010, 10:27

    Krzysztof Łoziński :: 16 lipca 2010, 11:28

    Jan Wolny :: 6 lipca 2010, 08:28

    Krzysztof Łoziński :: 2 lipca 2010, 19:56

    Krzysztof Łoziński :: 1 lipca 2010, 08:27


    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
     

    Informacje:

      Solidarność Polski Kibolskiej Wstrząsnęły mną gwizdy na zjeździe - rocznicowym - NSZZ "Solidarności". Nie te, które przerywały premierowi, choć wolałbym, żeby premier rządu mojego kraju był wysłuchany, a nie wygwizdany, tylko te, którymi przerywano Henryce Krzywonos, jednej z najbardziej jasnych postaci Sierpnia'80. Henryka Krzywonos, bezinteresowna, uczciwa do szpiku kości działaczka, która nie zrobiła ani kariery politycznej, ani związkowej apelowała do delegatów o pamięć o wartościach, które tak były ważne przed 30 laty, a osobliwie o solidarność. Brutalny gwizd delegatów nie różnił się natężeniem, a wrzaski chamskim tonem od tego, co wrzeszczą i jak gwiżdżą polscy kibole na polskich stadionach. Czy Solidarność to dziś związek zawodowy kiboli? Pioptr Rachtan
    Piotr Rachtan :: 30 sierpnia 2010, 18:51

    Hegemon Jarosław Kaczyński ustanowił "honorowy" komitet stawiania swoich pomników na cudzym terenie. Nie chodzi o krzyż ani o Smoleńsk. Hegemon chce mieć miejsce kultu własnej pychy ustanowione wbrew prawu i na złość demokratycznie wybranemu prezydentowi na jego działce, by tam odprawiać czarne msze nienawiści do legalnych władz demokratycznego państwa. Aby brać udział w tej hucpie trzeba nie tylko lekceważyc prawo ale i nie mieć za grosz honoru.
    Jan Wolny :: 10 sierpnia 2010, 14:52

    - Komorowski został wybrany przez nieporozumienie - powiedział Jarosław Kaczyński. Jaruś, nie pluj do góry, bo nie doleci i na gębę spadnie.
    Krzysztof Łoziński :: 6 sierpnia 2010, 18:20

    Instytucja od pomników. Pragniemy przypomnieć niektórym gorącym głowom, że w Polsce (a nie w Wolsce) istnieje Rada Ochrony Pamieci Walk i Męczeństwa. Tak się w Polsce (a nie w Wolsce) nazywa instytucja decydująca o tym, gdzie i jakie mają stać pomniki. Ta instytucja nie nazywa się Jarosław Kaczyński, tylko inaczej.
    Krzysztof Łoziński :: 2 sierpnia 2010, 22:14

    Zespół barona Munhausena Znamy różne zespoły: Heinego-Medina, Altshaimera, Downa i Macierewicza… Ten ostatni wyprawia rzeczy wysoce osobliwe. Wybacz czytelniku, że komentarz nie będzie całkiem poważny, ale o takich dyrdymałach na poważnie się nie da. Najpierw Antoni Macierewicz z zespołem przeczytał w gazecie (PiS-owskiej), iż rzekomo Aleksander Szczygło unieważnił przetarg na nowe samoloty dla VIP-ów, zorganizowany przez Radosława Sikorskiego, bo „ważniejsze tam były toalety, niż silniki”. Po czym Szczygło rzekomo ciupasem rozpisał nowy przetarg, którego obecny rząd nie zrealizował. Nic to, że Szczygło unieważnił przetarg Sikorskiego z sobie jedynie znanych powodów, że wcale nie rozpisał nowego przetargu, a jedynie powołał (i to po pół roku) komisję przetargową do zupełnie innego przetargu i na tym zakończył. Prawda nie ma znaczenia. PiS, w postaci Macierewicza, zwołuje konferencję prasową, by poinformować prasę, o tym co przeczytał w prasie, w postaci własnej gadzinówki. Następnie harcownik PiS składa w prokuraturze wniosek o przesłuchanie Bogdana Klicha, na okoliczność tego, że sam nie umie czytać ze zrozumieniem tekstu, i oświadcza to w telewizji. Z telewizji o wniosku harcownika PiS-u dowiaduje się zespół PiS-u i natychmiast pod postacią Macierewicza zwołuje konferencję prasową, by poinformować media, w tym telewizję, ot tym, co usłyszał z telewizji, czyli o harcach własnego harcownika. Baron Munhausen, gdy wpadł do dołu i nie miał na co wejść, by z dołu wyjść, wszedł sam na siebie. Proponuję, by zespół, na który cierpi PiS, nazywać zespołem Munhausena na cześć odkrywcy tej metody. Sam na siebie, sam na siebie…
    Jan Wolny :: 26 lipca 2010, 16:38

    Telewizja znów ma nas za durni. W telewizji TVN-24 zilustrowano informację o zabiciu Francuza oprzez Al Kaidę w Afryce zdjęciami Tadżyków i Pasztunów z Afganistanu, z okresu wojny domowej w tym kraju. Pokazano też fragment głównej ulicy Kabulu. Jak widać, Afryka czy Azja, wsio ryba. I to i to na "A".
    Krzysztof Łoziński :: 26 lipca 2010, 10:27

    - Stajemy się ludźmi w ramach wspólnoty narodowej - powiedział Tomasz Terlikowski w TVN-24. Goering by się pod tym podpisał. Terlikowski powoływał się przy tym na Pismo Święte. Czy czasem nie pomylił go z Main Kampf?
    Krzysztof Łoziński :: 16 lipca 2010, 11:28

    Dziennikarze przestańcie pieprzyć! Nieomal wszystkie stacje telewizyjne i radiowe nadal kolportują koronne pisowskie kłamstwo, iż obecnie PO ma "monopol władzy" i "władzę nie kontrolowaną". Od kontrolowania rządu nie jest prezydent. Rząd jest kontrolowany przez NIK, na czele którego zresztą stoi pisowski urzędnik Jacek Jezierski, oraz Sejm, w którym jest bardzo silna opozycja. Prezydent, według Konstytucji, jest "najwyższym przedstawicielem" państwa, a nie jego kontrolerem.
    Jan Wolny :: 6 lipca 2010, 08:28

    Ludwik Dorn łże jak PiS. Kilka minut przed cisza wyborczą L. Dorn powiedział w TVN, że "Komorowski otacza się Dukaczewskim i Urbanem". Jest to kłamstwo powiedziane świadomie w ostatniej chwili, by nie było czasu skontrować.
    Krzysztof Łoziński :: 2 lipca 2010, 19:56

    Adwokacki kant wyborczy. Adwokat rodziny Anny Walentynowicz, w ramach kampanii wyborczej PiS, zwrócił się do prokuratury o przesłuchanie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego na okoliczność, czy strona Rosyjska znała skład delegacji prezydenckiej do Katynia. Panie adwokacie od siedmiu boleści, o składzie delegacji ZAWSZE informuje się kraj, do którego się ona udaje, bo po pierwsze, delegacja musi mieć wizy, po drugie, jest to dyplomatyczny wymóg. Nie ma sposobu, by wysłać do jakiegoś kraju delegację, bez wiedzy tego kraju. Oczywiście sprawa jest zagrywką wyborczą w ramach teorii o "spisku Tuska i Ruska".
    Krzysztof Łoziński :: 1 lipca 2010, 08:27

     

    « powrót     « 1 2 3 4 »

    projekt i wdrożenie polyester studio