W Tuluzie, «Mieście róż» jak zwane jest powszechnie to francuskie miasto w dniach 5-16 października br. odbywa się coroczny festiwal organowy, w tym roku w programie także jazz.
Dyrektor artystyczny imprezy Michel Bouvard postanowił włączyć do repertuaru wiele nowości, w wywiadzie na stronach internetowych festiwalu zaznaczył "Organiści ćwiczyli u siebie zawsze na klawesynie, klawikordzie a w XIX - XX wieku także na pianinie. Chciałbym usytuować organy w wielkiej rodzinie instrumentów klawiszowych. W tamtym roku miał honor reprezentować tę rodzinę fortepian w tym roku będzie to klawikord i klawesyn".

Miasto Tuluza posiada bardzo dobre zaplecze aby taki festiwal organizować, cały sztab propagatorów muzyki oraz kilka organów, w tym - organy słynnego francuskiego konstruktora organów Aristide Cavaille-Coll, którego 200 lecie urodzin świętuje się w tym roku szczególnie.

Instrumentaliści grający na organach byli z natury rzeczy bardzo dyskretni, schowani w kościelnych zakamarkach za całą maszynerią, na którą składa się skomplikowany układ instrumentu. Dzisiaj tylko największe sale koncertowe pozwalają sobie na zainstalowanie organów czy kilku indywidualnych ekscentryków posiada organy w swoich posiadłościach, poza tym - jak dawniej organiści grają w zakamarkach kościołów. Festiwal w Tuluzie honoruje wszystkich organistów i po raz pierwszy w tym roku wprowadza wiele oryginalnych nowości. Jest to w wielkiej mierze zasługa dyrektora artystycznego festiwalu, kompozytora i organisty -Michela Bouvard , który zaprosił 150 artystów. Inauguracyjny koncert rozpocznie francuski organista Louis Robilliard, który na słynnych organach A. Cavaille-Coll bazyliki św. Sernina będzie interpretował dzieła Liszta, Brahmasa, Widora, Faure i Francka. Jednym z wydarzeń festiwalu jest niedzielny koncert jazzowy na organy i trąbkę zamykający festiwal. Dwóch muzyków - holenderski organista, pianista i kompozytor jazzowy Bert van den Brink oraz belgijski trębacz jazzowy Bert Joris zaprezentują improwizacje jak na koncert jazzowy przystało. Koncert ten odbędzie się w zamienionym na muzeum kościele poklasztornym Św. Augustyna w Tuluzie.

M. Bouvard zaprosił także grupę tancerzy z zespołu «In Situ», którzy zawieszeni na linach, 7 metrów nad ziemią tańczyli po ścianach muzeum św. Raymonda przy specjalnie nagłośnionej muzyce organowej z pobliskiej bazyliki św. Sernina.

Warto zaznaczyć, że Organizatorzy Festiwalu Organowego w Tuluzie przyłączyli się do europejskiego programu festiwalów organowych «Connecting Arts», którego siedziba znajduje się w holenderskim mieście Ultrecht, korzystając tym samym ze specjalnej pomocy Unii Europejskiej. Być może do tego programu dołączy w przyszłości jeden z polskich festiwali organowych.

Marta Pycior