Cesária Évora, słynna śpiewaczka z Republiki Zielonego Przylądka zakończyła swoją karierę. Europejskie koncerty rozpoczęte we Francji przez Armenię, Rumunię, Szwajacarię miały się zakończyć w Wielkiej Brytanii. Po przyjeździe do Paryza lekarz nie udzielił jednak zgody na występ i ostatecznie wycieńczona zmęczeniem Cesaria Evoria podjęła decyzję o całkowitym wycofaniu się z działalności koncertowej.
http://www.youtube.com/watch?v=VuhusthsUWM
Cesaria Evoria miała 47 lat kiedy wydała w 1988 roku swój pierwszy album "Boginka o bosych stopach". Tytuł albumu nawiązuje do dzieciństwa piosenkarki,kiedy to koloniści portugalscy w jej kraju pozwalali tubylczej ludności korzystać z chodników pod warunkiem noszenia butów. Artystka została już dla wszystkich Boginką o pięknym, mocnym głosie. Nigdy nie zapomniała biedy jaka jej towarzyszyła w dzieciństwie. Często występowała na scenie boso, śpiewając na rzecz bezdomnych, dzieci, kobiet, wspierając swoich krajan. Artystka jest także oficjalnym Ambasadorem Dobrej Woli w UNESCO.

Jej ostatni album « Cesaria &... » z jesieni 2010 roku składał się z kompilacji pieśni zaczerpniętych z pierwszego albumu, śpiewanych w duetach ze słynnymi piosenkarzami z 15 krajów świata, Polskę "reprezentowała » Kayah w pieśni zatytuowanej « Embarcaçao » (« Statek »)

Artystka całe życie była wiernym ambasadorem morny. Niegdyś muzyka ta była związana ściśle z opozycją polityczną walczącą o uwolnienie się od portugalskiej kolonizacji, dzisiaj jest to rodzaj muzyki specyficzny dla wysp Zielonego Przylądka, tak samo jak fado w Portugalii czy rumba na Kubie. Podstawowym instrumentem morny jest gitara, zwana "Violao", często razem z drugą gitarą zwaną cavaquinho (podobna do hawajskiego ukulele), pianino a czasem też kontrabas, ktorym to towarzyszy głos traktowany na równi z instrumentem.

W sierpniu tego roku Cesaria Evoria ukończyła 70 lat i jak powiedziała dziennikarzom w wywiadzie dla "Le Monde": "Życie płynie dalej. Przyszłam do was, dałam z siebie co najlepsze. Miałam karierę, ktorą wielu chciałoby mieć. Niemalże umarłam w Australii, moje serce zaniemogło w Lizbonie. Miałam operację na otwartym sercu w Paryzu."

Odtąd artystka będzie śpiewała już tylko swoim bliskim, do których po niezbędnych badaniach lekarskich i obserwacji będzie mogła pojechać.

W wywiadzie dla « Le monde » Cesaria Evoria prosiła także: « Nie mam sił ani energii. Chciałabym abyście powiedzieli moim fanom : wybaczcie mi, ale teraz muszę odpocząć ».

Marta Pycior