Aleksandre Korman - "Dylemat"

Na trwającą od 10 czerwca do 24 lipca 2011 w warszawskim Muzeum Erotyki wystawę Współczesna Polska Erotyka wybrałam się dopiero 14 czerwca br. I natychmiast pożałowałam, że zrobiłam to tak późno, bo pewnie nie zdążę obejrzeć jej po raz drugi, a warto.
W prywatnym przybytku sztuki, któremu dyrektorują Panowie Dariusz Kędziora i Marcin Kucharski, można było tym razem zobaczyć prace współczesnych polskich - niebanalnych, a z tą tematyką wcale nie tak często  w kraju wystawianych - twórców, którzy poważną część swojej artystycznej aktywności poświęcają , i robią to znakomicie, tematyce erotycznej.


Marta Turowska - "Piczkoloty"

To co pokazano na warszawskiej wystawie, to wysmakowany zbiór ponad stu prac. Gwaszy, grafik, obrazów, niewielkich form rzeźbiarskich i ceramicznych. Artystyczne efekty swojej plastycznej, i - mam nadzieję - erotycznej, wrażliwości pokazali tu (wymienieni w alfabetycznej kolejności nazwisk): Aneta Augustyniak, Łukasz Belcerski, Remigiusz Dulko, Anna Dumicz, Zygfryd Gros, Krzysztof Jankowski, Timur Karim, Małgorzata Kopacewicz-Serwata, Aleksander Korman, Henryk Król, Jakub Kujawa, Marta Kozłowska, Jacek Malinowski, Agnieszka Michalczyk, Wojciech Osiak, Tomasz Rogaliński, Piotr Salata, Krzysztof Seński, Helena Anna Szymborska, Robert Tomak, Marta Turowska, Tadeusz Tychi-Strzępek, Faust Wasilewski, Konrad Wiśniewski, Artur Wochniak i Igor Yelpatow.

Mimo, że wymienieni artyści są ludźmi o istotnym dorobku, a wcale nierzadko najbardziej kreatywnymi i zdolnymi absolwentami Akademii Sztuk pięknych, to dla wielu z nich warszawska wystawa jest możliwością pokazania swoich prac bez ocenzurowania. Prawie na koniec muszę podkreślić, że ekspozycja, o której mowa, to jedyna w Polsce tak wielostronna obszerna i bezpruderyjna wystawa dotycząca ludzkiej zmysłowości i cielesności. Dodam , że pokazana klimatycznie, intymnie i z wielką klasą. Na mnie subiektywnie najbardziej subtelnie zadziałały ceramiczne PICZKOLOTY Marty Turowskiej i obraz DYLEMAT Aleksandra Kormana. Ale to naturalnie sprawa gustu.

Jeśli nawet już przegapiliście tę wystawę, a jeśli tak, to wielka szkoda, nie zapominajcie o jednym. Jest ona zaledwie pierwszą z serii planowanych wystaw czasowych, które warszawskie Muzeum Erotyki planuje udostępnić swoim zwiedzającym. A które mają prezentować polską sztukę erotyczną na przykład w dziedzinie fotografii, czy grafiki.

Ewa Karbowska