Feahisim: 3 lutego 2010, 17:48 Panie Krzysztofie, proszę zatem przypomnieć jaki jest najwyższy szczyt
kontynentu, który nosi nazwę Australia i Oceania. I skoro mówimy o
wyspie to czy nie "na Nowej Gwinei"?
widokzwenus: 3 lutego 2010, 22:36 Najwyższą górą na terenie Australii i Oceanii (łapiemy się pod
kontynent) jest Puncak Jaya czyli dokładnie ten szczyt, na który
weszła Martyna Wojciechowska. Nie neguję zdjęć zawartych w filmie, ale
skoro nie słyszał Pan o Puncak Jaya to zakładam, że należy cieszyć się
iż znany jest Panu Mont Everest.Dodatkowo Puncak Jaya jest dość
interesującym punktem dla wspinaczy bo jego lodowce położone są
poniżej szczytu. Nie jest to górka. Zaręczam.
autor: 4 lutego 2010, 07:49 Witam Panów. Chyba uczono mnie w szkole jakiejś innej geografii, wedle
której jest kontynent Australia, a Oceania kontynentem nie jest. No
ale trudno. Co do mojej znajomości gór, to proszę wybaczyć. Wspinam
się od 1960 roku, a więc dopiero 50 lat i moja znajomośc gór może być
jeszcze niewielka. Przedmiotem mojego artykułu nie była jednak ocena
wejść Martyny (nic do niej nie mam), tylko notoryczne pokazywanie
przez telewizję zdjęć czego innego i robienie durnia z widza. Rekordem
było pokazanie zdjęcia satelitarnego z Google Earth grobowca Taj Mahal
w Agrze, jako hotelu Taj Mahal w Bombaju (pisałem o tym swego czasu).
Notuję też systematycznie ilustrownaie materiałów o Chinach zdjęcaimi
z Wietnamu, lub odwrotnie. Pozdrawiam.
bardakon: 4 lutego 2010, 12:24 Problem w tym, że widzimy niezgodności dopiero gdy dotyczą nas. Np
ostatnio TVN24 podawał informacje, że Wadowice są w województwie
śląskim. Nie chce im się sprawdzić nawet tak prostej i oczywistej
rzeczy rozgłaszają bzdury na całą Polskę w końcu jakie ma znaczenie
jakie to gdzie Wadowice leżą?. A druga sprawa pamiętam informację o
otwarci ośrodka Caritas. Wtedy gość który normalnie pracuje i ma
narzeczoną został przedstawiony jak niedołężny inwalida, a matka
płakała do kamery jakie to szczęście że będzie mogła wreszcie odpocząć
i nie zajmować się chłopakiem 24h/dobę. Ale wie o tym tylko promil z
całości widzów.
autor: 4 lutego 2010, 14:25 Dziękuję za ten wpis, bo problem jest niezwykle poważny. Jak wiadomo z
badań, telewizja jest dla wiekszości ludzi głównym źrodlem informacji
o świecie. Istotne jest więc, byśmy mieli pewność, że jest to
informacja prawdziwa i rzetelna. Ja wyłapuję błędy w tych obszarach,
ktore znam (np. Chiny, Afganista, Indie, alpinizm itd.), natomiast gdy
ktoś wciska mi bzdury na temat Konga, czy żeglarstwa, to tego nie
widzę. I dlatego chciałbym, by nie lekcewazono mojej potrzeby
dowiedzenia się czegoś i nie zatykano mi uszu i oczu kitem.
widokzwenus: 4 lutego 2010, 15:41 Po pierwsze Panie i Panów. Po drugie, nie kwestionuję nawet słowa na
temat bzdur telewizyjnych, odnoszę się jedynie do jednego z wyrażonych
poglądów. Może faktycznie uczył się Pan innej geografii, bo skoro
historia była inna, to geografia także być mogła. Ja jestem nauczona
inaczej, stąd moje wyjaśnienie.
autor: 4 lutego 2010, 17:52 Przepraszam, że nie rozpoznałem PANI, w Pani wpisie, ale nic w nim nie
wskazywało, że autorem jest kobieta. A co do geografii, to na studiach
uczyłem się jeszcze geofizyki i wiem, co to jest kontynent. Zaręczam
Panią, że Oceania, niezaleznie od czasów politycznych, kontynentem nie
jest. Zresztą lista szczytow należących do Korony Ziemi z czasem sie
zmienia. Poczatkowo do tej listy należały Mt. Blanc (a nie Elbrus) i
Mt. Kościuszko w Australii. Taki zestaw zaliczali pierwsi zdobywcy
Korony Ziemi. Ale oczywiście nie to jest przedmiotem i powodem mojego
artykułu. Dla mnie ważne jeat to, że widząc zdjęcia miejsca, którego
nie znam, nie oglądam zdjęć czego innego. Bo skoro w innym momencie,
telewizja mówi mi, że widzę Mt. Everest, pokazuje mi zdjęcia Tamserku,
to skąd mam wiedzieć, że gdy słyszę relację z Meksyku (gdzie nie
bylem) nie oglądam zdjęć Panamy (gdzi też nie byłem)? I to jest dla
mnie najważniejsze w ...
autor: 4 lutego 2010, 17:53 I to jest dla mnie najważniejsze w tej sprawie. Pozdrawiam.
zulusczaka: 4 lutego 2010, 17:53 Szanowny Panie, nie wiem gdzie Pana uczyli geografii, ale na wszelki
wypadek wolałbym, żeby moje dziecko tam nie pobierało nauk. Na jakim
więc kontynencie wg. Pana wiedzy leży Puncak Jaya? Jak Pan widzi, nie
tylko dziennikarze mają ubogą wiedzę geograficzną, odbiorcy
telewizyjni także, czego Pan jest przykładem.
bodkin: 4 lutego 2010, 19:56 Drogi Krzysztofie, określenie ile jest kontynentów i jakie wyspy do
których należą nie jest proste (wg wikipedii od 3 do 8). Na przykład
podział na Europę i Azję jest czysto umowny, więc zaliczenie Oceanii i
Australii do jednego kontynentu również nie jest nadużyciem.Ale to
rozważania teoretyczne - jak pisała Ania Czerwińska w swojej książce,
aby być pewnym "zaliczenia" Korony Ziemi należy wejść
zarówno na Mt. Blanc, jak i na Elbrus tak samo, jak na Górę Kościuszki
i Puncak Jaya. Jeśli Martyna któryś by ominęła, to przyczepić się by
było łatwo.Pozdrawiam.
bodkin: 4 lutego 2010, 20:02 Update: Martyna "zrobiła" szczyty wg Messenera. Czyli możemy
jej Korony Ziemi nie zaliczyć :)
autor: 4 lutego 2010, 20:05 Szanowna Pani. Po pierwsze zwracam Pani uwagę, że w dyskusjach na
naszej stronie obowiązuje zasada nie ubliżania komukolwiek. I bardzo
bym prosił o unikanie wpisów w takim tonie. A co do Pani pytania, to
geografii uczyłem się w Liceum Czackiego zaś geofizyki na Wydziale
Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Puncak Jaya nie leży na żadnym
kontynencie, lecz na Nowej Gwinei, która kontynentem nie jest. Nie
wszystko na ziemi jest kontynentem. Wyspy Pacyfiku nim nie są. Aby był
kontynent, to musi pod nim być płyta kontynentalna. Pod wyspami
Pacyfiku takiej płyty nie ma. Pod względem budowy geologicznej są to
oddzielne obiekty nie stanowiące jednej całości. Jeszcze raz zwracam
uwagę, że nie to jest istotą mojego tekstu, lecz fakt ilustrowania
informacji przez telewizję zdjęciami z innych miejsc, niż omawiane.
autor: 4 lutego 2010, 20:13 Szanowny Bodkinie (choć nie wiem, kim jesteś). Ja nie mam żadnych
pretensji do Martyny. Wkurzylo mnie ilustrowanie mowy o Nowej Gwinei
zdjeciami z Ewerestu. I tyle. I to nie jest pretensja do Martyny, bo
ona tu niczemu nie winna, tylko do telewizji. Pozdrawiam.
autor: 4 lutego 2010, 20:27 I jeszcze drobna uwaga na temiat mojej wiedzy geograficznej. Jest
bardzo uboga, bo dotąd byłem tylko w 53 krajach, więc jak widać w 147
krajach nie byłem. Sorry. Obiecuję poprawę.
Feahisim: 4 lutego 2010, 21:42 Panie Krzysztofie, trudno mi się zgodzić z praktyką zaprzeczania, iż
Nowa Gwinea nie jest kontynentem, skoro nikt (poza Panem) takiej tezy
tu nie stawia. Postawił Pan nieprawdziwą tezę a następnie sam Pan się
z nią rozprawia na jednym oddechu. Ale to drobiazg, nie chcę się tu
czepiać.Ja interesuję się geografią amatorsko. Nigdy nie spotkałem się
z opinią, która prowadzi do konkluzji, że druga co do wielkości wyspa
naszej planety nie leży na żadnym kontynencie.Co do rozpowszechnionej
wśród dziennikarzy ignorancji w kwestiach geograficznych; też mnie ona
razi. Tym bardziej proszę o podpowiedź, gdzie mógłbym poczytać na
temat na temat konieczności warunku istnienia płyty kontynentalnej aby
uznać to czy inne terytorium za leżące lub nie leżące na jakimś
kontynencie. Nie chcę w przyszłości wygłaszać obrazoburczych tez skoro
pewein fakt geograficzny jest jednoznacznie określony.A nie wszystkie
fakty geograficzne są takie - vide opinia niektórych Cypryjczyków
określających swój kraj jako najdalej na wschód wysunięty ...
Feahisim: 4 lutego 2010, 21:43 ... fragmebt Europy.
autor: 4 lutego 2010, 22:12 Szanowni Państwo, wszyscy. Zakończmy ten wątek, bo naprawdę nie o tym
jest mój artykuł. Nie ma jednoznacznego kryterium, co jest
kontynentem, a co nie. To kwestia subiektywna. Po raz kolejny proszę o
powrót do właściwego tematu. Jeśli bardzo chcecie, to OK - nie mam
racji. Ale zajmijmy się tym, o co chodzi, czyli opatrywaniem
informacji zdjęciami czego innego. To jest temat, o którym pisałem.
zulusczaka: 5 lutego 2010, 00:03 Panie Krzysztofie, dziennikarze mogą sie mylić tak samo, jak Pan
zulusczaka: 5 lutego 2010, 00:07 A Pańska teoria, ze "Nowa Gwinea nie jest kontynentem"
wzbudzi powszechną wesołość wśród moich kolegów z Wydziału Geografii,
na którym studiowałem. Sądziłem, że podróże kształcą, ale w Pańskim
przypadku są to jedynie czyste przechwałki, albo nauka poszła w las...
autor: 5 lutego 2010, 06:57 Bardzo proszę o nie uzywanie argumentów ad personam. Dobrze ustepuję,
ma pani rację. OK? A co do meritum, to nie chodzi o pomyłki, tylko o
świadome wprowadzanie widza w błąd, ktore trwa nadal nawet po
zwróceniu uwagi. Nie wierzę w to, że zdjęcia z Everestu pokazano przez
pomyłkę. Tak samo jak zdjęcia Tadżyków z lat 80. jako talibów. Wiem
jak wygląda archiwum telewizji. Materiały są opisane, mają datę i kraj
powstania. Pomylenie Nepalu z Nową Gwineą nie jest możliwe. To jest
śwaidome pokazywanie zdjęć czegokolwiek, gdy nie ma się materiału
zdjęciowego na temat. Jest to nagminna praktyka wszystkich naszych
stacji telewizjnych. Nie tylko TVN i TVN24.
autor: 5 lutego 2010, 07:14 Nie wierzę też w to, że dziennikarze telewizyjni nigdy nie widzieli
zdjęcia Machu Picchu, że nie wiedzą iż to miasto leży na wysokim
grzbiecie gorskim i nie ma tam żadnej rzeki. Te zdjęcia ma w
świadomości każde dziecko. Nie można pomylić górskiej grani z dnem
doliny. To jest taka praktyka: nie mamy zdjęć talibow z Wazaristanu w
Pakistanie? No to lu zdjęcia Tadżyków z Afganistanu. Jedni czarni i
drudzy, nikt się nie kapnie. I tylko o to mi chodzi. Nie mieli zdjęć z
ostatniej wyprawy Martyny, to świadomie wzięli zdjęcia z innej i
udawali, że to to samo. A wystarczyło powiedzieć: nie mamy jeszcze
tych zdjęć, więc pokazujemy zdjęcia z jej poprzedniej wyprawy. I
wszystko by było OK.
zulusczaka: 5 lutego 2010, 09:32 Po pierwsze proszę się do mnie nie zwracać per pani, bo nie jestem
kobietą (człowiek wykształcony, który zwiedził 53 kraje, powinien
wiedzieć, ze Zulus Czaka był mężczyzną), po drugie dużo większą
pomyłką jest Pańska teza nt. Nowej Gwinei, niż przedstawienie Tadżyków
jako Talibów. Nie widziałem materiału o Martynie, bo mało mnie
interesują jej "wyczyny", ale nie zdziwiłbym się wcale,
gdyby było w nim zaznaczone, że są to zdjęcia z innej wyprawy, a
teorie spiskową dopowiedział sobie Pan samemu.
autor: 5 lutego 2010, 09:50 Przepraszam za tytułowanie per Pani, pomyliłem dyskutantów. Sorry.
Wiem też kim był Zulus Czaka. Czy nie widzi Pan róznicy między błędem
(w moim przypadku) a świadomym podkładaniem zdjęć czego innego? Ja się
nie czepiam błedów, choć móglbym telewizji przypomnieć
"Waszyngton w stanie Waszyngton", "stolicę Szwajcarii
Genewę", "stolicę Holandii Amsterdam" i parę innych.
Natomiast co do mojego zmyślenia teorii spiskowej, to wypraszam sobie
takie insynuacje. To jest pomówienie do którego nie ma Pan żadnych
podstaw. A przedstawianie Tadzyków jako talibów to taki sam błąd jak
nazwanie SS RONA albo Gestapo partyzantami z AK. To nie jest drobiazg.
piper: 5 lutego 2010, 12:27 W sprawie kontynentów szanowni dyskutanci powinniście raczej ustalić
kryterium. Proponuje 3:- szkolne (tak jest w atlasie/książce -
ustalcie podręcznik, ale w większości jest podobnie)- geograficzne
(jak ktoś kiedyś przeciągnął kreskę na mapie i taki kanon został)-
geofizyczne - płyty kontynentalne, typy skał.. autor artykułu ma tu
dużo większą wiedzę niż ja3. może się zmienić wraz ze zmianami w
wiedzy na temat naszej planety, a dwa pierwsze przeważnie z tego
wynikają.
hallso: 6 lutego 2010, 14:28 krótko na wstępie: nie będę się bawił w Panie i Panów, bo uważam
dyskusje na forach za bezosobowe, między przydomkami (żeby nie użyć
słowa "nick´ami"), a nie konkretnymi osobamia zatem do
rzeczyzulusczaka, teoria, że "Nowa Gwinea jest kontynentem"
to by dopiero wzbudziła wesołość na WGiSR, chyba że w/w nie jest
wydziałem UW. A jeśli mówimy jednak o tym samym, warszawskim, to nie
powinna być ci obca teza, iż granica Europy i Azji przebiega m.in.
przez środek Polski. Także z tym przyporządkowywaniem różnych miejsc
do kontynentów bym się raczej nie wychylał.Co prawda telewizji raczej
nie oglądam, ale temat doprawdy interesujący.
hallso: 6 lutego 2010, 14:30 dobrze wiedzieć, że to forum nie uznaje akapitówa tajemnicze
"nick´ami" to rzecz jasna "nickami"
marceloo: 7 lutego 2010, 02:35 Witam, chciałbym się tutaj odnieść do dyskusji. Ponieważ autor podaje
tutaj informacje że zdjęcia były błędnie pokazywane. Oglądałem tą
relację i wydaje mi się że Everest pokazywali w kontekście zdobycia
korony ziemi ponieważ Martyna zdobyła go wcześniej więc to było jak
najbardziej poprawne, ale mogę się mylić bo ogladałem inną relację niż
autor. Ale też mnie dziwi że autor napisał że wejście na jakąś małą
górkę tvn relacjonował jakby to było nie wiadomo co. I tu też wydaje
mi się że ta radość odnosiła się do korony ziemi co jest ogromnym
sukcesem, a nie tak jak autor przedstawia tej jednej góry.
autor: 7 lutego 2010, 08:54 Tekst pisałem niemal zaraz po obejrzeniu materiału, więc jestem
pewien, że było tak, jak napisałem. Po prostu puszczono zdjęcia z
Everestu nie wspominając ani slowem, co to jest. Zresztą, tak jak
napisałem, podobną praktykę widzę nie poraz pierwszy. Ilustrowanie
materiału o Chinach zdjeciami z Wietnamu nie da się wytlumaczyć Koroną
Ziemi.
Zuzia: 11 lutego 2010, 17:10 Pan Krzysztof napisał:"Nie wszystko na ziemi jest kontynentem.
Wyspy Pacyfiku nim nie są."Zgadza sie! Np. Takie Hawaje!"
Aby był kontynent, to musi pod nim być płyta
kontynentalna."Zgadza się ale nie do końca, bo pod Pacyfikiem
znajduje się płyta kontynentalna z której wyrastają Hawaje." Pod
wyspami Pacyfiku takiej płyty nie ma."Jest! Tu się Pan Myli Pod
względem budowy geologicznej są to oddzielne obiekty nie stanowiące
jednej całości.Hawaje sa czescia plyty tektonicznel znajdujacej sie
pod Pacyfikiem.
Zuzia: 11 lutego 2010, 17:16 Nowa Gwinea leży na Australijskiej płycie tektonicznej i jest otoczona
Morzem Filipińskim, Morzem Arafura i Morzem Koralowym a nie
Pacyfikiem. Nowa Gwinea to coś takiego jak Madagaskar. Wyspa która
jest częścią kontynentu. tak jak np. Wielka Brytania. Wprawdzie wyspa
ale należy do Europy. Pan się myli Panie Krzysztofie i dlatego
rozbawił Pan bardzo dużo ludzi swoim felietonem.
|