Banner
LOGOWANIE
login
hasło
  • Chcę się zapisać!
  • Zapomniałem hasła

  • ZAWARTOŚĆ
    Hity numeru
    Ukraina/Украинa
    Białoruś /Беларусь
    Rosja/Россия
    Prawo
    Nauka
    Zdjęcie na okładkę
    Polska
    Polonia
    Świat
    Gospodarka
    Varia
    Raport
    Społeczeństwo
    Komentarz
    Reportaż
    Historia
    Felieton
    Kultura
    Satyra
    Listy
    Sport
    Ogłoszenia
    Poprzednie numery
    Opowiadania i małe formy literackie
    Książki
    Fundacja Wolności Prasy "Kontrateksty"
    Dokumenty "Inicjatywy 33"
    Opisy do galerii zdjęć
    Galerie zdjęć
    Pliki
    Archiwum
    Redakcja
    Kontakt

    BannerBannerBanner
     
    Dzisiaj jest 3 września 2010, ostatnia aktualizacja: 3 września 2010, 14:54
    WYSZUKIWARKA
    INFORMACJE

    Piotr Rachtan :: 30 sierpnia 2010, 18:51

    Jan Wolny :: 10 sierpnia 2010, 14:52

    Krzysztof Łoziński :: 6 sierpnia 2010, 18:20

    Krzysztof Łoziński :: 2 sierpnia 2010, 22:14

    Jan Wolny :: 26 lipca 2010, 16:38

    Krzysztof Łoziński :: 26 lipca 2010, 10:27

    Krzysztof Łoziński :: 16 lipca 2010, 11:28

    Jan Wolny :: 6 lipca 2010, 08:28

    Krzysztof Łoziński :: 2 lipca 2010, 19:56

    Krzysztof Łoziński :: 1 lipca 2010, 08:27


    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
     

    Telewizja ma nas za durni

    Krzysztof Łoziński :: Komentarz :: 26 stycznia 2010, 14:58
    Już po raz kolejny telewizja, tym razem TVN i TVN24, relacjonując wydarzenie, pokazuje zdjęcia zupełnie czego innego, nie informując o tym widzów. Nie ważne, że nie ten kraj, nie ten czas i nie te okoliczności. Widzowi trzeba pokazać obraz i niech się głupi cieszy i myśli, że widział to, o czym mowa.

    Tym razem podano, iż Martyna Wojciechowska weszła na ostatni szczyt Korony Ziemi, czyli weszła na najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. Dobrze życzę Martynie, lubię jej programy (w przeciwieństwie do Cejrowskiego, u którego dostrzegam nutkę pogardy dla ludzi i lekkie bzdurzenie). Reportaże Martyny Wojciechowskiej są kompetentne, profesjonalne i ludziom życzliwe.

    Ale wracajmy do tematu. Martyna Wojciechowska weszła na jakąś górkę (4800 m) w Nowej Gwinei, górkę o której jako alpinista nie słyszałem, ale ktoś wymyślił, że ma należeć do Korony Ziemi, choć pierwsze słyszę, by Nowa Gwinea była kontynentem. Martyna weszła na to coś dla porządku i, jak sama powiedziała, nie był to żaden wyczyn (przyjechali, zjedli lekkie śniadanie i po śniadaniu weszli na szczyt - to relacja Martyny). I wcale się temu nie dziwię, bo człowiek jeżdżący z jednej wyprawy na drugą, do takich wysokości nie musi się aklimatyzować, a szczyt, jak wynika z przytoczonej relacji, nie stanowił żadnej trudności technicznej.

    Jednak telewizja postanowiła chyba sympatyczną i normalną na umyśle dziewczynę ośmieszyć, a widzów ogłupić. Relację podano tonem niebywałego wyczynu i zilustrowano zdjęciami z... Mont Everestu! Pokazano grań szczytową ze stopniem Hilarego, południową ścianę Everestu, Lingrenten, fragmenty Nuptse, ścianę lodową Lhotse.

    Moja partnerka Agnieszka, zobaczywszy te zdjęcia, oniemiała z wrażenia, jakie to straszne zerwy Martyna pokonała. Agnieszka nie jest alpinistką i nie rozpoznaje himalajskich szczytów. Uwierzyła telewizji, tak jak miliony innych widzów. Przy okazji zapomniała, że dwa lata temu była w Peruwiańskich Andach na wysokości 4910 i 4990 metrów, docierając tam autobusem rejsowym. Podobnie jak inni widzowie, nie wie, że 4800 to wysokość, na jakiej wyprawy zakładają bazy (pod Everestem nawet jest to 5300 m) i żaden alpinista (Martyna też, jak widać) nie uważa tej wysokości za wyczyn.

    Co będzie, jak ci ludzie, za jakiś czas zobaczą prawdziwe zdjęcia z tej gwinejskiej kopki? Nadzieja tylko, że to, co obecnie im pokazano, już zapomną. W innym przypadku, mogą uznać Martynę Wojciechowską za oszustkę, mitomankę itp.

    Dlatego bardzo proszę, by z Martyny Wojciechowskiej, bardzo dobrej dziennikarki, sympatycznej „baby z jajami" nie robić idiotki, a z widzów frajerów.

    Krzysztof Łoziński

    PS. Wszystkie stacje TV notorycznie, mówiąc o talibach, pokazują stare zdjęcia Tadżyków Ahmeda Shah Masuda z okresu wojny z ZSRR, czyli jako talibów, pokazują zdjęcia ich śmiertelnych wrogów, należących do innego narodu, obywateli innego kraju, w innym czasie i na innej wojnie. Ale co tam? Widz to frajer. Każdy kit kupi.
     
    PS.2. Kolejny przykład lekceważenia prawdy. Od kilku dni wszystkie stacje TV podają, że ok. tysiąca turystów w Peru zostało uwięzionych przez powódź w Machu Picchu „starożytnej fortecy Inków", innym razem „starożytnej stolicy Inków" na wysokości „ok. 2500 metrów". Rzecz w tym, iż owi turyści znajdują się w miasteczku Aquas Calientes odległym o kilka kilometrów od Machu Picchu i położonym o tysiąc metrów niżej, co widać na emitowanym filmie. Co więcej Machu Picchu nie jest starożytne, bo powstało w XV wieku, nie jest fortecą (nie ma tam żadnych fortyfikacji), lecz było miastem akademickim i ośrodkiem administracyjnym, nigdy nie było stolicą. Machu Picchu jest zamkniętym obiektem muzealnym, gdzie można wejść tylko w godzinach zwiedzania i tylko z przewodnikiem. Nikt w nim nie mieszka.

    Zadzwoniłem do TVN24 i przekazałem te wszystkie informacje. Uprzejma pani, która ze mną rozmawiała, obiecała przekazać to wszystko wydawcy i... dalej stacja podawała, jakby nic, błędne informacje. Prawda? Co tam prawda... Rozumiem, że można się mylić, ale nadawać bzdury wiedząc o tym?

    « powrót

    pokaż w ramce


    Komentarze:
    Feahisim: 3 lutego 2010, 17:48
    Panie Krzysztofie, proszę zatem przypomnieć jaki jest najwyższy szczyt kontynentu, który nosi nazwę Australia i Oceania. I skoro mówimy o wyspie to czy nie "na Nowej Gwinei"?

    widokzwenus: 3 lutego 2010, 22:36
    Najwyższą górą na terenie Australii i Oceanii (łapiemy się pod kontynent) jest Puncak Jaya czyli dokładnie ten szczyt, na który weszła Martyna Wojciechowska. Nie neguję zdjęć zawartych w filmie, ale skoro nie słyszał Pan o Puncak Jaya to zakładam, że należy cieszyć się iż znany jest Panu Mont Everest.Dodatkowo Puncak Jaya jest dość interesującym punktem dla wspinaczy bo jego lodowce położone są poniżej szczytu. Nie jest to górka. Zaręczam.

    autor: 4 lutego 2010, 07:49
    Witam Panów. Chyba uczono mnie w szkole jakiejś innej geografii, wedle której jest kontynent Australia, a Oceania kontynentem nie jest. No ale trudno. Co do mojej znajomości gór, to proszę wybaczyć. Wspinam się od 1960 roku, a więc dopiero 50 lat i moja znajomośc gór może być jeszcze niewielka. Przedmiotem mojego artykułu nie była jednak ocena wejść Martyny (nic do niej nie mam), tylko notoryczne pokazywanie przez telewizję zdjęć czego innego i robienie durnia z widza. Rekordem było pokazanie zdjęcia satelitarnego z Google Earth grobowca Taj Mahal w Agrze, jako hotelu Taj Mahal w Bombaju (pisałem o tym swego czasu). Notuję też systematycznie ilustrownaie materiałów o Chinach zdjęcaimi z Wietnamu, lub odwrotnie. Pozdrawiam.

    bardakon: 4 lutego 2010, 12:24
    Problem w tym, że widzimy niezgodności dopiero gdy dotyczą nas. Np ostatnio TVN24 podawał informacje, że Wadowice są w województwie śląskim. Nie chce im się sprawdzić nawet tak prostej i oczywistej rzeczy rozgłaszają bzdury na całą Polskę w końcu jakie ma znaczenie jakie to gdzie Wadowice leżą?. A druga sprawa pamiętam informację o otwarci ośrodka Caritas. Wtedy gość który normalnie pracuje i ma narzeczoną został przedstawiony jak niedołężny inwalida, a matka płakała do kamery jakie to szczęście że będzie mogła wreszcie odpocząć i nie zajmować się chłopakiem 24h/dobę. Ale wie o tym tylko promil z całości widzów.

    autor: 4 lutego 2010, 14:25
    Dziękuję za ten wpis, bo problem jest niezwykle poważny. Jak wiadomo z badań, telewizja jest dla wiekszości ludzi głównym źrodlem informacji o świecie. Istotne jest więc, byśmy mieli pewność, że jest to informacja prawdziwa i rzetelna. Ja wyłapuję błędy w tych obszarach, ktore znam (np. Chiny, Afganista, Indie, alpinizm itd.), natomiast gdy ktoś wciska mi bzdury na temat Konga, czy żeglarstwa, to tego nie widzę. I dlatego chciałbym, by nie lekcewazono mojej potrzeby dowiedzenia się czegoś i nie zatykano mi uszu i oczu kitem.

    widokzwenus: 4 lutego 2010, 15:41
    Po pierwsze Panie i Panów. Po drugie, nie kwestionuję nawet słowa na temat bzdur telewizyjnych, odnoszę się jedynie do jednego z wyrażonych poglądów. Może faktycznie uczył się Pan innej geografii, bo skoro historia była inna, to geografia także być mogła. Ja jestem nauczona inaczej, stąd moje wyjaśnienie.

    autor: 4 lutego 2010, 17:52
    Przepraszam, że nie rozpoznałem PANI, w Pani wpisie, ale nic w nim nie wskazywało, że autorem jest kobieta. A co do geografii, to na studiach uczyłem się jeszcze geofizyki i wiem, co to jest kontynent. Zaręczam Panią, że Oceania, niezaleznie od czasów politycznych, kontynentem nie jest. Zresztą lista szczytow należących do Korony Ziemi z czasem sie zmienia. Poczatkowo do tej listy należały Mt. Blanc (a nie Elbrus) i Mt. Kościuszko w Australii. Taki zestaw zaliczali pierwsi zdobywcy Korony Ziemi. Ale oczywiście nie to jest przedmiotem i powodem mojego artykułu. Dla mnie ważne jeat to, że widząc zdjęcia miejsca, którego nie znam, nie oglądam zdjęć czego innego. Bo skoro w innym momencie, telewizja mówi mi, że widzę Mt. Everest, pokazuje mi zdjęcia Tamserku, to skąd mam wiedzieć, że gdy słyszę relację z Meksyku (gdzie nie bylem) nie oglądam zdjęć Panamy (gdzi też nie byłem)? I to jest dla mnie najważniejsze w ...

    autor: 4 lutego 2010, 17:53
    I to jest dla mnie najważniejsze w tej sprawie. Pozdrawiam.

    zulusczaka: 4 lutego 2010, 17:53
    Szanowny Panie, nie wiem gdzie Pana uczyli geografii, ale na wszelki wypadek wolałbym, żeby moje dziecko tam nie pobierało nauk. Na jakim więc kontynencie wg. Pana wiedzy leży Puncak Jaya? Jak Pan widzi, nie tylko dziennikarze mają ubogą wiedzę geograficzną, odbiorcy telewizyjni także, czego Pan jest przykładem.

    bodkin: 4 lutego 2010, 19:56
    Drogi Krzysztofie, określenie ile jest kontynentów i jakie wyspy do których należą nie jest proste (wg wikipedii od 3 do 8). Na przykład podział na Europę i Azję jest czysto umowny, więc zaliczenie Oceanii i Australii do jednego kontynentu również nie jest nadużyciem.Ale to rozważania teoretyczne - jak pisała Ania Czerwińska w swojej książce, aby być pewnym "zaliczenia" Korony Ziemi należy wejść zarówno na Mt. Blanc, jak i na Elbrus tak samo, jak na Górę Kościuszki i Puncak Jaya. Jeśli Martyna któryś by ominęła, to przyczepić się by było łatwo.Pozdrawiam.

    bodkin: 4 lutego 2010, 20:02
    Update: Martyna "zrobiła" szczyty wg Messenera. Czyli możemy jej Korony Ziemi nie zaliczyć :)

    autor: 4 lutego 2010, 20:05
    Szanowna Pani. Po pierwsze zwracam Pani uwagę, że w dyskusjach na naszej stronie obowiązuje zasada nie ubliżania komukolwiek. I bardzo bym prosił o unikanie wpisów w takim tonie. A co do Pani pytania, to geografii uczyłem się w Liceum Czackiego zaś geofizyki na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Puncak Jaya nie leży na żadnym kontynencie, lecz na Nowej Gwinei, która kontynentem nie jest. Nie wszystko na ziemi jest kontynentem. Wyspy Pacyfiku nim nie są. Aby był kontynent, to musi pod nim być płyta kontynentalna. Pod wyspami Pacyfiku takiej płyty nie ma. Pod względem budowy geologicznej są to oddzielne obiekty nie stanowiące jednej całości. Jeszcze raz zwracam uwagę, że nie to jest istotą mojego tekstu, lecz fakt ilustrowania informacji przez telewizję zdjęciami z innych miejsc, niż omawiane.

    autor: 4 lutego 2010, 20:13
    Szanowny Bodkinie (choć nie wiem, kim jesteś). Ja nie mam żadnych pretensji do Martyny. Wkurzylo mnie ilustrowanie mowy o Nowej Gwinei zdjeciami z Ewerestu. I tyle. I to nie jest pretensja do Martyny, bo ona tu niczemu nie winna, tylko do telewizji. Pozdrawiam.

    autor: 4 lutego 2010, 20:27
    I jeszcze drobna uwaga na temiat mojej wiedzy geograficznej. Jest bardzo uboga, bo dotąd byłem tylko w 53 krajach, więc jak widać w 147 krajach nie byłem. Sorry. Obiecuję poprawę.

    Feahisim: 4 lutego 2010, 21:42
    Panie Krzysztofie, trudno mi się zgodzić z praktyką zaprzeczania, iż Nowa Gwinea nie jest kontynentem, skoro nikt (poza Panem) takiej tezy tu nie stawia. Postawił Pan nieprawdziwą tezę a następnie sam Pan się z nią rozprawia na jednym oddechu. Ale to drobiazg, nie chcę się tu czepiać.Ja interesuję się geografią amatorsko. Nigdy nie spotkałem się z opinią, która prowadzi do konkluzji, że druga co do wielkości wyspa naszej planety nie leży na żadnym kontynencie.Co do rozpowszechnionej wśród dziennikarzy ignorancji w kwestiach geograficznych; też mnie ona razi. Tym bardziej proszę o podpowiedź, gdzie mógłbym poczytać na temat na temat konieczności warunku istnienia płyty kontynentalnej aby uznać to czy inne terytorium za leżące lub nie leżące na jakimś kontynencie. Nie chcę w przyszłości wygłaszać obrazoburczych tez skoro pewein fakt geograficzny jest jednoznacznie określony.A nie wszystkie fakty geograficzne są takie - vide opinia niektórych Cypryjczyków określających swój kraj jako najdalej na wschód wysunięty ...

    Feahisim: 4 lutego 2010, 21:43
    ... fragmebt Europy.

    autor: 4 lutego 2010, 22:12
    Szanowni Państwo, wszyscy. Zakończmy ten wątek, bo naprawdę nie o tym jest mój artykuł. Nie ma jednoznacznego kryterium, co jest kontynentem, a co nie. To kwestia subiektywna. Po raz kolejny proszę o powrót do właściwego tematu. Jeśli bardzo chcecie, to OK - nie mam racji. Ale zajmijmy się tym, o co chodzi, czyli opatrywaniem informacji zdjęciami czego innego. To jest temat, o którym pisałem.

    zulusczaka: 5 lutego 2010, 00:03
    Panie Krzysztofie, dziennikarze mogą sie mylić tak samo, jak Pan

    zulusczaka: 5 lutego 2010, 00:07
    A Pańska teoria, ze "Nowa Gwinea nie jest kontynentem" wzbudzi powszechną wesołość wśród moich kolegów z Wydziału Geografii, na którym studiowałem. Sądziłem, że podróże kształcą, ale w Pańskim przypadku są to jedynie czyste przechwałki, albo nauka poszła w las...

    autor: 5 lutego 2010, 06:57
    Bardzo proszę o nie uzywanie argumentów ad personam. Dobrze ustepuję, ma pani rację. OK? A co do meritum, to nie chodzi o pomyłki, tylko o świadome wprowadzanie widza w błąd, ktore trwa nadal nawet po zwróceniu uwagi. Nie wierzę w to, że zdjęcia z Everestu pokazano przez pomyłkę. Tak samo jak zdjęcia Tadżyków z lat 80. jako talibów. Wiem jak wygląda archiwum telewizji. Materiały są opisane, mają datę i kraj powstania. Pomylenie Nepalu z Nową Gwineą nie jest możliwe. To jest śwaidome pokazywanie zdjęć czegokolwiek, gdy nie ma się materiału zdjęciowego na temat. Jest to nagminna praktyka wszystkich naszych stacji telewizjnych. Nie tylko TVN i TVN24.

    autor: 5 lutego 2010, 07:14
    Nie wierzę też w to, że dziennikarze telewizyjni nigdy nie widzieli zdjęcia Machu Picchu, że nie wiedzą iż to miasto leży na wysokim grzbiecie gorskim i nie ma tam żadnej rzeki. Te zdjęcia ma w świadomości każde dziecko. Nie można pomylić górskiej grani z dnem doliny. To jest taka praktyka: nie mamy zdjęć talibow z Wazaristanu w Pakistanie? No to lu zdjęcia Tadżyków z Afganistanu. Jedni czarni i drudzy, nikt się nie kapnie. I tylko o to mi chodzi. Nie mieli zdjęć z ostatniej wyprawy Martyny, to świadomie wzięli zdjęcia z innej i udawali, że to to samo. A wystarczyło powiedzieć: nie mamy jeszcze tych zdjęć, więc pokazujemy zdjęcia z jej poprzedniej wyprawy. I wszystko by było OK.

    zulusczaka: 5 lutego 2010, 09:32
    Po pierwsze proszę się do mnie nie zwracać per pani, bo nie jestem kobietą (człowiek wykształcony, który zwiedził 53 kraje, powinien wiedzieć, ze Zulus Czaka był mężczyzną), po drugie dużo większą pomyłką jest Pańska teza nt. Nowej Gwinei, niż przedstawienie Tadżyków jako Talibów. Nie widziałem materiału o Martynie, bo mało mnie interesują jej "wyczyny", ale nie zdziwiłbym się wcale, gdyby było w nim zaznaczone, że są to zdjęcia z innej wyprawy, a teorie spiskową dopowiedział sobie Pan samemu.

    autor: 5 lutego 2010, 09:50
    Przepraszam za tytułowanie per Pani, pomyliłem dyskutantów. Sorry. Wiem też kim był Zulus Czaka. Czy nie widzi Pan róznicy między błędem (w moim przypadku) a świadomym podkładaniem zdjęć czego innego? Ja się nie czepiam błedów, choć móglbym telewizji przypomnieć "Waszyngton w stanie Waszyngton", "stolicę Szwajcarii Genewę", "stolicę Holandii Amsterdam" i parę innych. Natomiast co do mojego zmyślenia teorii spiskowej, to wypraszam sobie takie insynuacje. To jest pomówienie do którego nie ma Pan żadnych podstaw. A przedstawianie Tadzyków jako talibów to taki sam błąd jak nazwanie SS RONA albo Gestapo partyzantami z AK. To nie jest drobiazg.

    piper: 5 lutego 2010, 12:27
    W sprawie kontynentów szanowni dyskutanci powinniście raczej ustalić kryterium. Proponuje 3:- szkolne (tak jest w atlasie/książce - ustalcie podręcznik, ale w większości jest podobnie)- geograficzne (jak ktoś kiedyś przeciągnął kreskę na mapie i taki kanon został)- geofizyczne - płyty kontynentalne, typy skał.. autor artykułu ma tu dużo większą wiedzę niż ja3. może się zmienić wraz ze zmianami w wiedzy na temat naszej planety, a dwa pierwsze przeważnie z tego wynikają.

    hallso: 6 lutego 2010, 14:28
    krótko na wstępie: nie będę się bawił w Panie i Panów, bo uważam dyskusje na forach za bezosobowe, między przydomkami (żeby nie użyć słowa "nick´ami"), a nie konkretnymi osobamia zatem do rzeczyzulusczaka, teoria, że "Nowa Gwinea jest kontynentem" to by dopiero wzbudziła wesołość na WGiSR, chyba że w/w nie jest wydziałem UW. A jeśli mówimy jednak o tym samym, warszawskim, to nie powinna być ci obca teza, iż granica Europy i Azji przebiega m.in. przez środek Polski. Także z tym przyporządkowywaniem różnych miejsc do kontynentów bym się raczej nie wychylał.Co prawda telewizji raczej nie oglądam, ale temat doprawdy interesujący.

    hallso: 6 lutego 2010, 14:30
    dobrze wiedzieć, że to forum nie uznaje akapitówa tajemnicze "nick´ami" to rzecz jasna "nickami"

    marceloo: 7 lutego 2010, 02:35
    Witam, chciałbym się tutaj odnieść do dyskusji. Ponieważ autor podaje tutaj informacje że zdjęcia były błędnie pokazywane. Oglądałem tą relację i wydaje mi się że Everest pokazywali w kontekście zdobycia korony ziemi ponieważ Martyna zdobyła go wcześniej więc to było jak najbardziej poprawne, ale mogę się mylić bo ogladałem inną relację niż autor. Ale też mnie dziwi że autor napisał że wejście na jakąś małą górkę tvn relacjonował jakby to było nie wiadomo co. I tu też wydaje mi się że ta radość odnosiła się do korony ziemi co jest ogromnym sukcesem, a nie tak jak autor przedstawia tej jednej góry.

    autor: 7 lutego 2010, 08:54
    Tekst pisałem niemal zaraz po obejrzeniu materiału, więc jestem pewien, że było tak, jak napisałem. Po prostu puszczono zdjęcia z Everestu nie wspominając ani slowem, co to jest. Zresztą, tak jak napisałem, podobną praktykę widzę nie poraz pierwszy. Ilustrowanie materiału o Chinach zdjeciami z Wietnamu nie da się wytlumaczyć Koroną Ziemi.

    Zuzia: 11 lutego 2010, 17:10
    Pan Krzysztof napisał:"Nie wszystko na ziemi jest kontynentem. Wyspy Pacyfiku nim nie są."Zgadza sie! Np. Takie Hawaje!" Aby był kontynent, to musi pod nim być płyta kontynentalna."Zgadza się ale nie do końca, bo pod Pacyfikiem znajduje się płyta kontynentalna z której wyrastają Hawaje." Pod wyspami Pacyfiku takiej płyty nie ma."Jest! Tu się Pan Myli Pod względem budowy geologicznej są to oddzielne obiekty nie stanowiące jednej całości.Hawaje sa czescia plyty tektonicznel znajdujacej sie pod Pacyfikiem.

    Zuzia: 11 lutego 2010, 17:16
    Nowa Gwinea leży na Australijskiej płycie tektonicznej i jest otoczona Morzem Filipińskim, Morzem Arafura i Morzem Koralowym a nie Pacyfikiem. Nowa Gwinea to coś takiego jak Madagaskar. Wyspa która jest częścią kontynentu. tak jak np. Wielka Brytania. Wprawdzie wyspa ale należy do Europy. Pan się myli Panie Krzysztofie i dlatego rozbawił Pan bardzo dużo ludzi swoim felietonem.


    projekt i wdrożenie polyester studio