Banner
LOGOWANIE
login
hasło
  • Chcę się zapisać!
  • Zapomniałem hasła

  • ZAWARTOŚĆ
    Hity numeru
    Ukraina/Украинa
    Białoruś /Беларусь
    Rosja/Россия
    Prawo
    Nauka
    Zdjęcie na okładkę
    Polska
    Polonia
    Świat
    Gospodarka
    Varia
    Raport
    Społeczeństwo
    Komentarz
    Reportaż
    Historia
    Felieton
    Kultura
    Satyra
    Listy
    Sport
    Ogłoszenia
    Poprzednie numery
    Opowiadania i małe formy literackie
    Książki
    Fundacja Wolności Prasy "Kontrateksty"
    Dokumenty "Inicjatywy 33"
    Opisy do galerii zdjęć
    Galerie zdjęć
    Pliki
    Archiwum
    Redakcja
    Kontakt

    BannerBannerBanner
     
    Dzisiaj jest 3 września 2010, ostatnia aktualizacja: 2 września 2010, 18:28
    WYSZUKIWARKA
    INFORMACJE

    Piotr Rachtan :: 30 sierpnia 2010, 18:51

    Jan Wolny :: 10 sierpnia 2010, 14:52

    Krzysztof Łoziński :: 6 sierpnia 2010, 18:20

    Krzysztof Łoziński :: 2 sierpnia 2010, 22:14

    Jan Wolny :: 26 lipca 2010, 16:38

    Krzysztof Łoziński :: 26 lipca 2010, 10:27

    Krzysztof Łoziński :: 16 lipca 2010, 11:28

    Jan Wolny :: 6 lipca 2010, 08:28

    Krzysztof Łoziński :: 2 lipca 2010, 19:56

    Krzysztof Łoziński :: 1 lipca 2010, 08:27


    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
    Banner
     

    Lustracyjny bubel dziennikarski

    Krzysztof Łoziński :: Komentarz :: 24 lipca 2006, 13:32
    Uchwalona właśnie przez Sejm ustawa o lustracji jest gigantycznym bublem prawnym. Mnie interesuje w niej tylko jeden aspekt, w którym partactwo prawne osiągnęło apogeum. Chodzi o lustrację dziennikarzy. Ustawa nie precyzuje bowiem, kto jest dziennikarzem, a wcale nie jest to oczywiste. Uchwalono więc lustrację bliżej nie wiadomo kogo, lub też prawie wszystkich, z nieograniczoną niemal możliwością rzucania pomówień bez pokrycia.


    « powrót

    pokaż bez ramki


    Komentarze:
    Jota: 25 lipca 2006, 13:09
    Lustracja w technologii Maciarewicz-Wildstein!Taką ustawę lustracyjną Posłanki wraz z Posłami przesłali właśnie do Senatu. Według tej technologii wystarczy że w papierach zgromadzonych przez IPN znajduje się nazwisko i imię wskazanej osoby aby stała się ona podejrzaną o niecną współpracę. Nasi dzielni deputowani nie przejęli się zbytnio tym co na temat kwitów zgromadzonych we własnej sprawie mówi wielkim głosem gospodyni domowa z doktoratem! Nikt nie wysilił się aby wyciągnąć wnioski z dotychczasowych doświadczeń. Pierwotna lustracja miała zapewniać komfort agenturze wychodząc z założenia ochrony interesów służb wszelakich w przyszłości oraz spokoju egzystencji byłych członków i urzędników jedynej słusznej siły politycznej. Naruszenie komfortu agentury będzie teraz i w przyszłości owocować problemami w naborze nowych kandydatów na kolejnych Bondów tak długo aż w świadomości rodaków nie zgasną wspomnienia. Do służb będą się za to pchać różni maniacy dający od ręki gwarancję na powtórkę wyczynów ekipy Piotrowskiego.Skoro w IPN „skrzeczy” to coś jest na rzeczy ...


    projekt i wdrożenie polyester studio