Kraj kontynent i himalajska perła
Krzysztof Łoziński :: Książki :: 31 marca 2009, 05:44 |
Krzysztof Łoziński
Kraj kontynent i himalajska perła
O tym, jak przejechaliśmy 5 tys. kilometrów przez Indie i Nepal
Pierwsze wydanie w postaci książki. Warszawa, 2009
Wcześniej został opublikowany w "Kontratekstach" cykl reportaży pod tym samym tytułem złożony z 11 części (nadal dostępny warchiwum). Wydanie książkowe jest zebrane w jedną całość, co powinno być ułatwieniem dla czytelnika. Copyright by Krzysztof Łoziński 2009
Ulica Main Bazaar - Delhi, fot. Agnieszka Glinkowska
W dniach 4-25 grudnia 2005 odbyłem wraz z Agnieszką Glinkowską podróż po Indiach i Nepalu. Wylądowaliśmy w Delhi, skąd po 2 dniach udaliśmy się autobusem do Agry. Następnie pojechaliśmy pociągiem do Jansi. Z Jansi wynajęliśmy samochód z kierowcą do Kajuraho, gdzie byliśmy jeden dzień. Wróciliśmy do Jansi samochodem i spędziwszy 18 godzin w pociągu wylądowaliśmy na kilka dni w Varanasi (bardziej znanym pod starą nazwą Benares). Z Varanasi przejechaliśmy wynajętym jeepem do Sonauli przez Gorakhpur. Sonauli to granica Nepalu. Po noclegu w Sonauli udaliśmy się autobusem do Kathmandu (12 godzin jazdy), gdzie znowu osiedliśmy na kilka dni. Z Kathmandu zrobiliśmy jednodniowy wypad do Nagarkot i Baghdapur (Baghdaon) i znów autobusem, nocą z 4 godzinnym postojem w oczekiwaniu aż wojsko upora się z partyzantami na drodze dotarliśmy do Sonauli. Okazało się, że z powodu partyzantów uciekł nam autobus i możemy nie zdążyć na pociąg z Gorakhpur. W tej sytuacji wzięliśmy taksówkę do Gorakhpur. Stamtąd czekały nas 23 godziny jazdy pociągiem do Amristaru. Po jednym dniu w Amristarze wsiedliśmy znów do nocnego pociągu do Delhi. W Delhi byliśmy jeszcze 3 dni. Ot i cała podróż jeśli nie mówić o przelotach w obie strony Al Italią przez Mediolan. W sumie tempo zawrotne, podróż nieco wariacka, ale co zobaczyliśmy, to nasze.
|
|
|
« powrót |
pokaż bez ramki
|