Burzliwa sytuacja na Półwyspie Koreańskim, ostatnie wydarzenia, a szczególnie szczyt koreański, który odbył się we wrześniu 2007 r. i koniec programu jądrowego oznaczają, że Korea Północna zmienia swoją strategię na arenie międzynarodowej. Co będzie z nią dalej?
Korea Północna nie jest ostatnim bastionem komunizmu na świecie. Komunizm, czy to w Wietnamie, czy to na Kubie ma mało wspólnego z tym, co się dzieje w Korei Północnej. W tym kraju zwykły obywatel nie ma dostępu do Internetu, nie może opuścić kraju, a nawet nie ma prawa wyjechać ze swojego miasta. Korea Północna stała się więc w ten sposób ostatnim bastionem totalitaryzmu w świecie, gdzie wszystko podlega władzy Kim Jong Ila i jego bliskiej rodziny. Ze względu na wyjątkowość tego systemu nie da się wprowadzić w Korei Północnej modeli rozwoju zaczerpniętych z innych krajów. Nie ma scenariusza w rodzaju „wietnamskiego", „niemieckiego", który mógłby być aplikowany w przypadku Korei Północnej, ponieważ jest to kraj całkowicie różniący się od innych i nieprzewidywalny.

Najważniejszą postacią w Korei Północnej jest Kim Jong Il, syn Kim Ir Sena. Rządzi on  Koreą od 1994 roku. Wcześniej władzę sprawował jego ojciec. Kim Jong Il jest najwyższym zwierzchnikiem wojsk koreańskich, a ponadto jest on pierwszym sekretarzem partii komunistycznej Korei i według ideologii północnokoreańskiej, Dżucze - jedynym, który może rządzić Koreą przy wielkiej pomocy oddanego wojska, które od śmierci ojca Kim Jong Ila ma coraz większy wpływ na politykę wewnętrzną i zagraniczną tego kraju.

Model północnokoreański utrzymuje się od ponad 55 lat, a opiera się na systemie Kimów, terrorze i kontroli informacji. Jest to monolityczny system, w którym władza przechodzi z ojca na syna. Kim Jong Il ma obecnie 66 lat. Będąc w tym samym wieku jego ojciec mianował go na swego następcę. Wydaje się, że właśnie teraz może nastąpić kolejny taki moment. Wyznaczenie następcy pomoże uwiarygodnić władzę. Ponadto Kim Jong Il ma problemy zdrowotne, które także zmuszają go do mianowania następcy. Śmierć „ukochanego przywódcy" w nieoczekiwanym momencie, gdy nie byłoby wiadomo, kim będzie jego następca mogłaby doprowadzić do upadku systemu, ponieważ władza nie byłaby legitymizowana. Natomiast, jeśli będzie wiadomo, kim będzie następca Kima, system dalej będzie istnieć. Mianowanie jednego z synów Kima miałoby duży wpływ na ustrój tego kraju. Czy to najstarszy syn, Kim Jong Nam, czy Kim Jong Chol, każdy z nich różni się od Kim Jong Ila. Zostali wychowani za granicą i dużą cześć życia spędzają poza Koreą Północną. Kraj postkimjongilowski nie będzie podobny do obecnego. Jeśli wódz umrze w momencie nieoczekiwanym, system w Korei Północnej prawdopodobnie będzie się coraz bardziej upodabniał do tego, co mamy w Birmie. Kraje te są podobne pod względem roli wojska w państwie. Wojsko w Korei Północnej może przejąć władzę i kraj ten może być kierowany przez juntę generałów. Dopóki Kim Ir Sen żył, najważniejszym organem władzy w Korei Północnej była partia. Jednakże  w chwili, gdy Kim Jong Il doszedł do władzy,  okazało się, że wojsko ma największe wpływy w tym kraju. Dlatego może ono stać  się potężnym organem zarządzającym lub, jak to się dzieje obecnie w Birmie, na czele państwa może stanąć jakiś wyróżniający się zdolnościami przywódczymi generał, jak w  Pakistanie.

Zjednoczenie koreańskie to fikcja. Mimo że Koreańczycy z południa mają ministerstwo, które zajmuje się wyłącznie sprawami związanymi z Koreą Północną, to żadna osoba nie  myśli o zjednoczeniu z biedną północą. Według badań analityków, jeśli w obecnie oba  kraje miałyby się połączyć, koszty zjednoczenia byłyby trzy razy większe niż koszt zjednoczenia Niemiec.

Gdyby Korea Północna zamroziła swój arsenał nuklearny, oznaczałoby to, że straciła jedną kartę przetargową. Korea Północna zawsze groziła światu swoją bronią jądrową.  Zamrożenie oznacza, że już nie będzie częścią osi zła. Jej technologia jądrowa jest wciąż do sprzedania, zwłaszcza krajom Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej czy np. Pakistanowi, które to kraje coraz bardziej się zbroją. Strata broni jądrowej oznacza, że w pewnym sensie wojsko traci swój atut. Armia zawsze czuwała nad instalacjami tej broni. Jej brak oznacza brak możliwości wywierania presji na Kim Jong Ila przez wojsko.

Co może zmienić sytuację w Korei Północnej? Ze względu na hermetyczność systemu, zmiany nie mogą wychodzić z wnętrza kraju. Kraj jest całkowicie zamknięty. Szacuje się, że tylko 100 osób może wyjechać z kraju, kiedy chce. Reszta nie ma dostępu do wiz, czy do wiedzy o wydarzeniach zagranicznych. Zmiany więc mogą być zrealizowane z pomocą innych krajów. Presja zewnętrzna wydaje się być nikła. Chiny nie chcą zjednoczenia Korei, ponieważ stałaby się ona supermocarstwem z tanią siłą roboczą z północy i z mózgami południowokoreańskimi. Korea Północna nie boi się Stanów Zjednoczonych ze względu na  porażki w Afganistanie i w Iraku. Jednakże jej przyszłość nie jest przewidywalna ze względu na to, że nigdy nie wiadomo, co może stać się z Kimem. Na przykład, kiedy Putin przybył do Phenianu w 2001 roku i spotkał się z Kim Jong Ilem, z dumą przekazał światu, że rezygnuje z broni jądrowej. Niestety dwa dni później stwierdził, że był to tylko żart z jego strony i że nie trzeba brać jego słów na poważnie.

Nicolas Levi

Autor jest młodym francuskim politologiem, pisze doktorat z Korei Północnej.