Zamiast hymnu

Jan Stanisław Skorupski | 2006-07-17

W 1990 roku, w rocznicę bitwy grunwaldzkiej, byłem pod Grunwaldem i tamto wydarzenie, z udziałem prezydentów Litwy i Polski, sprowokowało mnie do napisania parafrazy hymnu, bo wychwalanie Napoleona w hymnie mnie gnębi, a powoływanie się na Dąbrowskiego w szczególności, jako że ten nie znał polskiego, a w języku francuskim znał tylko komendy. Nie trzeba się dziwić, bo wychowała go matka Niemka, co nie byłoby takie złe, bo Niemcy w tamtym czasie „Polen-Lieder" tworzyli, ale był to facet wyjątkowo niesolidny, pożyczał i nie oddawał, kłamał, oszukiwał i właśnie głównie z tego był znany. Nasłuchałem się wtedy hymnu w różnych wersjach i właśnie taka refleksja przyszła, żeby napisać coś zamiast hymnu, co umieściłem potem przy końcu tomu sonetów TEMPO. A nuż kogoś to zainteresuje. [Czytaj dalej…]