Na świecie jest ogólnie przyjęte, że prezydent danego kraju odwiedza inny kraj na zaproszenie swojego odpowiednika, którym w Rosji jest prezydent Miedwediew. Kancaleria prezydenta Kaczyńskiego nie poinformowała, że takie zaproszenie otrzymała, i że zostało ono przyjęte.
Na świecie nie jest ogólnie przyjęte, że prezydent jakiegokolwiek kraju, zamierzający odwiedzić inny kraj w celu oficjalnym, zapowiada taką wizytę zanim otrzymał zaproszenie. Nawet, jeśli były prowadzone rozmowy kancelarii prezydenta Kaczyńskiego z kancelarią prezydenta Miedwediewa, to dużym nietaktem byłoby wydanie takiego oświadczenia przed ich zakończeniem.
Możliwe jest jednak, że takie rozmowy w ogóle nie były prowadzone. Jak zatem może rozwinąć się sytuacja?
Premier Putin doskonale wie, że prezydent Kaczyński sprzeciwia się normalizacji stosunków z Rosją, podczas gdy premier Tusk skłania się do niej.
Decyzja zostanie więc podjęta w rezultacie konsultacji Putina z Tuskiem. Rosja prowadzi politykę globalną, zatem decyzja ta będzie również elementem gry Rosji ze Stanami Zjednoczonymi.
Dla świętego spokoju, Tusk może poprosić Putina o telefon w tej sprawie do Miedwediewa, ale jest to mało prawdopodobne, gdyż przyłączanie się prezydenta RP do wizyty premiera RP już raz spowodowało wiele kłopotów. W Rosji, a zwłaszcza w Katyniu w obecności premiera Rosji, takt będzie niezbędny.
Nawet, jeśli premier Tusk wystąpiłby z taką prośbą, to wcale nie znaczy, że strona rosyjska odniosłaby się do niej przychylnie.
Putin doskonale wie, że Kaczyński odchodzi i nie jest mu do niczego potrzebny. Dostrzega więc okazję do pokazania mu pożegnalnego gestu Kozakiewicza.
Możliwy scenariusz:
Kancelaria Prezydenta RP występuje do Kancelarii Prezydenta Rosji. Prezydent Rosji odpowiada, że ze względu na ważną wizytę w Zimbabwe niestety nie będzie mógł się spotkać z Prezydentem RP i proponuje termin późniejszy. Kancelaria Prezydenta RP wyraża ubolewanie i wyjaśnia, że tak naprawdę, to nie chodzi im o spotkanie Miedwediewem, tylko o uczestniczenie w uroczystościach katyńskich. Kancelaria Miedwediewa odpowiada, iż uroczystość ta przewidziana jest na szczeblu szefów rządów i odeśle ich do kancelarii premiera Putina.
Kancelaria Putina z kolei napisze, że Premier nie będzie miał czasu na spotkanie z prezydentem RP, w związku z czym wizyta nie może mieć oficjalnego charakteru. Aby ułatwić prezydentowi RP wizytę prywatną, premier wydał polecenie ministrowi spraw wewnętrznych, aby podległe mu Biuro Paszportów rozpatrzyło podanie prezydenta RP o wizę turystyczną w trybie pilnym.
Dziwnym trafem korespondencja ta trafiłaby do mediów i cały świat znów śmiałby się do rozpuku.
Janusz Rygielski